Motocykliści otworzyli sezon w Łękawie. Parada ruszyła przez gminę

Motocykliści otworzyli sezon w Łękawie. Parada ruszyła przez gminę

W Łękawie dało się poczuć dobrze znane napięcie przed wyjazdem – najpierw cisza, potem narastający pomruk silników. W sobotnie popołudnie plac przy Domu Ludowo–Strażackim wypełniły motocykle i quady z gminy Bełchatów oraz goście z okolicy. To był sezonowy start, ale w zupełnie lokalnym wydaniu – z mszą, poświęceniem maszyn i przejazdem przez wiejskie drogi. Na końcu został czas na rozmowy, jedzenie i ten rodzaj wspólnoty, który najlepiej buduje się przy drodze.

  • Msza i poświęcenie nadały startowi sezonu uroczysty ton
  • Kolumna maszyn przeszła przez gminę i przyciągnęła spojrzenia
  • Biesiada przy grillu zamknęła dzień bez pośpiechu

Msza i poświęcenie nadały startowi sezonu uroczysty ton

Tego dnia otwarcie sezonu motocyklowego w Łękawie miało wyraźnie bardziej uroczysty wymiar niż zwykłe spotkanie pasjonatów dwóch kółek. Na placu pojawili się nie tylko motocykliści, ale też osoby związane z życiem gminy i parafii. Wśród uczestników byli między innymi ks. Mariusz Lach, proboszcz parafii w Łękawie, Rafał Furczyński, przewodniczący Rady Gminy Bełchatów, a także druhowie z jednostek OSP.

Najpierw odbyła się polowa msza święta, a zaraz po niej poświęcono motocykle i quady. Ten moment miał symboliczny ciężar – dla wielu to nie tylko inauguracja kolejnych przejazdów, ale też spokojne wejście w nowy sezon z poczuciem bezpieczeństwa i wzajemnej życzliwości. W Łękawie widać było, że takie spotkanie nie jest przypadkowym zlotem, lecz wydarzeniem budowanym wspólnym wysiłkiem.

Kolumna maszyn przeszła przez gminę i przyciągnęła spojrzenia

Po części religijnej przyszedł czas na to, co dla wielu było najmocniejszym punktem programu. Kolumna motocykli i quadów ruszyła z Łękawy przez Zawadów i Wólkę Łękawską, by wrócić na strażacki plac. Przejazd miał wyraźny lokalny charakter – nie chodziło o daleką trasę, lecz o pokazanie siły i liczby uczestników na dobrze znanych drogach gminy Bełchatów.

Sznur maszyn zrobił wrażenie, bo połączył ludzi z gminy i gości przyjezdnych w jednym, głośnym rytmie. Dla mieszkańców mijanych miejscowości to była także rzadka okazja, by zobaczyć tak liczną motocyklową kolumnę w ruchu. W takim obrazku jest coś więcej niż tylko widowisko – to sygnał, że pasja potrafi wyjść z garaży i zamienić zwykłą sobotę w wydarzenie, o którym się potem rozmawia.

Biesiada przy grillu zamknęła dzień bez pośpiechu

Po powrocie do Łękawy atmosfera wyraźnie się rozluźniła. Zamiast silników pojawiły się rozmowy, wspólne jedzenie i wymiana doświadczeń między uczestnikami. Był grill, był żurek, a obok nich czas na opowieści o trasach, maszynach i planach na resztę sezonu. To właśnie ten fragment spotkania często zostaje w pamięci najdłużej, bo z głośnego przejazdu rodzi się zwykła, ludzka bliskość.

Organizacja wydarzenia była możliwa dzięki współpracy kilku stron – proboszcza ks. Mariusza Lacha, Koła Gospodyń Wiejskich w Łękawie i strażaków z OSP Łękawa. W przypadku takich inicjatyw to połączenie parafii, organizacji społecznych i ochotniczej straży tworzy fundament, bez którego trudno byłoby zbudować wydarzenie z prawdziwego zdarzenia. W Łękawie sezon motocyklowy zaczął się więc nie tylko od głośnego startu, ale też od wspólnego stołu i bardzo lokalnej energii.

na podstawie: Urząd Gminy Bełchatów.