Setne urodziny pani Ireny - rodzinne święto, medal i wspomnienia

2 min czytania
Setne urodziny pani Ireny - rodzinne święto, medal i wspomnienia

W mieszkaniu pachniało ciastem, kwiatów było więcej niż na rynku, a wokół bliskich unosiła się ciepła nostalgia – tak w Bełchatowie wyglądał jubileusz Ireny Wróblewskiej. Były życzenia, drobne żarty i wspomnienia o podróżach, które zaprowadziły Jubilatkę z Grocholic przez Stany Zjednoczone z powrotem do domu. Ten dzień pokazał, że dla wielu osób emerytura to czas aktywności i prostych radości.

  • Setne urodziny prywatnym rytuałem z codziennymi rytmami życia
  • Wiceprezydent z gratulacjami i pamiątkowym medalem

Setne urodziny prywatnym rytuałem z codziennymi rytmami życia

W centrum uroczystości była Irena Wróblewska – osoba, której losy splatają się z kilkoma miejscami: wychowała się w Grocholicach, długo mieszkała w Stany Zjednoczone, a ostatecznie osiadła w Bełchatowie. Mimo wieku jubilatka zachowuje dużą samodzielność: sama gotuje i piecze, a dzień wypełnia małymi rytuałami, które, jak mówią bliscy, trzymają ją przy zdrowiu i dobrym nastroju.

W rozmowie podkreśliła rolę psa i towarzystwa przyjaciółek:

“I żeby nie on, to ja bym nie dożyła tego wieku.”
Resztę swojej recepty na długie życie opisała prostymi obrazami – pracy, spacerów z psem, spotkań z „psiarkami” i niezależności, którą zdobyła po latach.

W trakcie spotkania znajdowały się też elementy codziennego repertuaru pani Ireny:

  • samodzielne przygotowywanie posiłków i pieczenie ciast,
  • codzienne spacery do parku z małym psem,
  • towarzyskie spotkania z przyjaciółkami.

Wiceprezydent z gratulacjami i pamiątkowym medalem

Do jubilatki przyszła także delegacja władz miasta. Agnieszka Ludwiczak-Maszewska, wiceprezydent Bełchatowa, złożyła życzenia, przekazała kwiaty i wręczyła wyjątkowy upominek – medal wybity z okazji 100. rocznicy odzyskania praw miejskich przez Bełchatów. Dołączył do tego list gratulacyjny od Prezydenta Miasta Patryka Marjana.

W liście prezydenta znalazło się między innymi takie przesłanie:

“Pani życie splata się z historią naszego miasta.”
Prezydent podkreślił, że jubileusz jest dowodem wytrwałości i że życie pani Ireny przez lata było świadectwem przemian i codziennych wydarzeń, które tworzyły obraz miasta.

Na koniec – kilka myśli, które wypłynęły z tej wizyty i mogą mieć praktyczne znaczenie dla sąsiedztwa: pamięć o starszych sąsiadach to nie tylko gesty od święta, ale codzienna obecność; drobne towarzyskie rytuały – spacer, kawa, rozmowa – mają konkretny wpływ na samopoczucie; docenienie takich jubileuszy wzmacnia poczucie ciągłości między pokoleniami.

na podstawie: UM Bełchatów.

Autor: krystian