Zacięte finały na kortach w Bełchatowie. Grand Prix pokazało mocne zaplecze

Zacięte finały na kortach w Bełchatowie. Grand Prix pokazało mocne zaplecze

FOT. Miejskie Centrum Sportu w Bełchatowie

Na Miejskich Kortach Tenisowych przy ul. Edwardów 8 wynik nie przychodził łatwo. W III Grand Prix Bełchatowa o każdej piłce decydowały cierpliwość, nerwy i końcówki setów, a turniej objął zarówno open, jak i rywalizację dzieci oraz juniorów. Miejskie Centrum Sportu w Bełchatowie podsumowało zawody, w których najgłośniej wybrzmiały finały, ale równie wiele powiedziały mecze najmłodszych.

  • Grzegorzewski rozstrzygnął męski open dopiero w końcówce
  • Elertowicz wygrała kobiecy open po mocnym finiszu
  • Debel i młodzież domknęły bełchatowskie Grand Prix mocnym akcentem

Grzegorzewski rozstrzygnął męski open dopiero w końcówce

W sobotę i niedzielę 6 i 7 czerwca bełchatowskie korty dostały solidną dawkę tenisowego napięcia. W męskim open Andrzej Grzegorzewski przeszedł przez kolejne rundy pewnie, a w finale zatrzymał Daniela Orłowskiego wynikiem 6:1, 7:5. Pierwszy set ustawił mu spotkanie, drugi pokazał już, że Orłowski nie zamierza odpuścić bez walki.

Na drodze do finału Grzegorzewski ograł Adama Szewczyka i Jana Szymczyka, a Orłowski wcześniej wyeliminował Marka Końkę i Edwina Misztala. Z turnieju wyłonił się obraz rywalizacji, w której doświadczenie i regularność znów miały większą wartość niż pojedynczy błysk.

Elertowicz wygrała kobiecy open po mocnym finiszu

W kobiecym open najpierw po swoje sięgnęły Agnieszka Strojkowska i Edyta Elertowicz, które wygrały swoje grupy. Potem rozpoczęła się już gra o finał, a półfinały przyniosły najmocniejsze emocje tej części zawodów. Hanna Wróblewska po długim, nerwowym meczu odwróciła losy starcia ze Strojkowską, natomiast Elertowicz bez większych problemów zamknęła spotkanie z Magdaleną Felczak, która skreczowała przy wyraźnej przewadze rywalki.

W decydującym meczu Elertowicz utrzymała przewagę nad Wróblewską i wygrała 6:4, 6:4. To był finał bez efektownych fajerwerków, za to z bardzo wyraźnym sygnałem, że w najważniejszych momentach potrafiła zagrać najpewniej.

Debel i młodzież domknęły bełchatowskie Grand Prix mocnym akcentem

Rywalizacja nie zatrzymała się na singlach. W grze podwójnej najlepszy okazał się duet Filip Włodarczyk i Tymoteusz Rupieta, a na kolejnych miejscach znaleźli się Andrzej Grzegorzewski z Bartkiem Sztajerowskim oraz Mariusz Strojkowski z Maciejem Rogutem. To właśnie taka część turnieju pokazuje, że bełchatowskie granie ma nie tylko mocnych singlistów, lecz także pary, które potrafią utrzymać tempo i presję przez cały mecz.

W młodszych kategoriach też nie zabrakło nazwisk, które warto zapamiętać. W rywalizacji do lat 11 triumfował Leon Robaszek, przed Lilą Robaszek i Kasjanem Elertowiczem. W grupie 12–16 lat najlepszy był Konrad Dylewski, który w finale pokonał Jakuba Sobolewskiego 6:4. Wcześniej w drabince dobrze prezentowali się także m.in. Witold Dąbrowski, Franciszek Kaczmarski i Maciej Rogut, co tylko potwierdza, że turniej miał szeroki i równy skład.

na podstawie: Miejskie Centrum Sportu w Bełchatowie.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Miejskie Centrum Sportu w Bełchatowie). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.