Bełchatowscy ósmoklasiści szukali drogi, a szkoły pokazały swoje profile

Bełchatowscy ósmoklasiści szukali drogi, a szkoły pokazały swoje profile

W Gigantach Mocy zrobił się dziś gwar, w którym łatwiej było usłyszeć pytania o przyszłość niż szkolny dzwonek. Ósmoklasiści z Bełchatowa i okolic przyszli sprawdzić, gdzie po wakacjach zacznie się ich kolejny etap nauki, a szkoły średnie nie czekały na nich z folderami, tylko z konkretną rozmową. Trzecia edycja Bełchatowskiego Kongresu Młodzieży zamieniła wybór szkoły w spotkanie twarzą w twarz z decyzją, która dla wielu będzie pierwszą naprawdę poważną.

  • W Gigantach Mocy padły pytania o przyszłość i pierwsze wybory
  • Szkoły z Bełchatowa i regionu stanęły obok siebie
  • Rozmowa z uczniami okazała się ważniejsza niż broszury

W Gigantach Mocy padły pytania o przyszłość i pierwsze wybory

Podczas wydarzenia w Miejskim Centrum Kultury w Bełchatowie trudno było mówić o szkolnej promocji w zwykłym znaczeniu. Zamiast oficjalnych prezentacji była żywa wymiana zdań, porównywanie profili klas i dopytywanie o atmosferę w szkołach, poziom nauki oraz zajęcia dodatkowe. Dla ósmoklasistów to ważny moment, bo właśnie teraz zaczynają się rozstrzygać sprawy, które za kilka miesięcy zadecydują o ich codzienności na kolejne lata.

W otwarciu kongresu uczestniczyli prezydent Bełchatowa Patryk Marjan oraz wiceprezydenci Agnieszka Ludwiczak-Maszewska i Wojciech Piasecki. Wydarzenie odbyło się pod honorowym patronatem władz miasta, a gospodarze podkreślali znaczenie świadomego wyboru dalszej ścieżki edukacyjnej.

– Ten kongres jest po to, żeby ósmoklasiści w sposób świadomy podjęli decyzję, w którym kierunku edukacyjnym chcą iść. Chcemy, żeby bełchatowska młodzież kształciła się w naszym mieście i tutaj rozwijała swoje pasje – powiedział Patryk Marjan.

Szkoły z Bełchatowa i regionu stanęły obok siebie

Najmocniejszą stroną kongresu była możliwość porównania ofert w jednym miejscu. Uczniowie nie musieli jeździć od szkoły do szkoły, bo stoiska ustawiono obok siebie, a każda placówka pokazywała to, co uznaje za swój największy atut. Obok liceów pojawiły się też zespoły szkół i szkoły przyjezdne, więc młodzi mogli spojrzeć nie tylko na ofertę z własnego miasta, ale też z sąsiednich miejscowości.

Na miejscu prezentowały się:

  • I Liceum Ogólnokształcące im. Władysława Broniewskiego w Bełchatowie
  • II Liceum Ogólnokształcące im. Jana Kochanowskiego w Bełchatowie
  • III Liceum Ogólnokształcące im. Adama Mickiewicza w Bełchatowie
  • VI Liceum Ogólnokształcące im. Zbigniewa Herberta w Bełchatowie
  • Zespół Szkół Ponadpodstawowych nr 1 im. gen. Ludwika Czyżewskiego w Bełchatowie
  • Zespół Szkół Ponadpodstawowych nr 2 im. Romualda Traugutta w Bełchatowie
  • Technikum Energetyczne w Bełchatowie
  • Liceum Ogólnokształcące TEB Edukacja

Swoje propozycje przywieźły także szkoły spoza Bełchatowa:

  • Zespół Szkół Ponadpodstawowych w Kleszczowie
  • Zespół Szkół Ponadpodstawowych w Zelowie
  • Zespół Szkół Ponadpodstawowych w Szczercowie
  • Zespół Szkół Ponadpodstawowych nr 2 im. rtm. Witolda Pileckiego w Piotrkowie Trybunalskim

Taka formuła daje uczniom coś więcej niż reklamę szkoły. Pozwala porównać, gdzie mocniej stawia się na profil humanistyczny, gdzie na przedmioty ścisłe, a gdzie liczy się kameralna atmosfera albo dobry kontakt z nauczycielami. Dla wielu rodzin to właśnie te różnice decydują później o wyborze szkoły.

Rozmowa z uczniami okazała się ważniejsza niż broszury

Za organizację kongresu odpowiadała Młodzieżowa Rada Miejska w Bełchatowie, a młodzi radni zadbali o to, by wydarzenie mówiło językiem ich rówieśników. To oni postawili na bezpośrednie spotkanie uczniów klas ósmych ze starszymi kolegami i koleżankami, którzy już znają codzienność liceum albo technikum. Dzięki temu pytania o plan lekcji, poziom nauki czy zajęcia dodatkowe nie trafiały w próżnię.

– To nasza inicjatywa, żeby bełchatowscy ósmoklasiści poznali oferty szkół średnich z miasta i okolic. Cieszymy się z bardzo dużego odzewu ze strony szkół – powiedziała Julia Pęciak, przewodnicząca Młodzieżowej Rady Miejskiej w Bełchatowie.

Dla uczniów takie spotkanie bywa cenniejsze niż najładniejsza ulotka. Ania Krasińska przyznała, że najbardziej pomogły jej rozmowy o codziennym funkcjonowaniu szkoły i możliwościach rozwoju. Zwróciła uwagę na VI LO im. Herberta, wskazując na kameralność i przygotowanie pod dalszą naukę na studiach prawniczych.

Dorota Janik z kolei mówiła wprost, że kongres pomógł jej potwierdzić wcześniejszy wybór. Wskazała na III Liceum Ogólnokształcące im. Adama Mickiewicza, profil geograficzno-społeczny oraz dobre opinie o relacjach między uczniami a nauczycielami. Dla niej liczyło się też to, że szkoła daje solidne podstawy pod studia turystyczne, które wiąże z wyjazdem do Tajlandii.

Takie głosy dobrze pokazują sens całego wydarzenia. To nie była tylko prezentacja oferty edukacyjnej, ale miejsce, w którym młodzi mogli sprawdzić, czy szkolne deklaracje zgadzają się z codziennością. A właśnie od takiego sprawdzenia zaczyna się często najbardziej odpowiedzialny wybór w szkolnym życiu.

na podstawie: UM Bełchatów.