Wielkanocne stoły w Bełchatowie połączyły seniorów i przedszkolaki

Wielkanocne stoły w Bełchatowie połączyły seniorów i przedszkolaki

W bełchatowskich klubach seniora unosił się zapach żurku, a przy stołach pojawiły się ciasta, sałatki i własnoręcznie wykonane stroiki. W takim otoczeniu przed Wielkanocą łatwo było zapomnieć o pośpiechu, bo najważniejsze stało się spotkanie ludzi, a nie sama oprawa. Do tego świątecznego kręgu weszły też dzieci, które swoimi występami przypomniały, że tradycja zaczyna się od prostych gestów i ciekawości najmłodszych.

  • Seniorzy usiedli do stołów, przy których święta nabrały domowego smaku
  • Przedszkolaki przypomniały, że tradycja zaczyna się od najmłodszych
  • Wspólnota przy wielkanocnym stole miała w Bełchatowie bardzo konkretny wymiar

Seniorzy usiedli do stołów, przy których święta nabrały domowego smaku

W Bełchatowie tradycyjne „jajeczko” znów stało się czymś więcej niż tylko miłym zwyczajem. To właśnie przy takim spotkaniu łatwiej o rozmowę, wspomnienia i chwilę oddechu przed świątecznym zamieszaniem. W klubach seniora „Bajka” i „Przyjaciele Bełchatowa” oraz w placówkach „Cafe Senior Raj” i „Cafe Senior Raj II” dominowały smaki dobrze znane z domowych stołów: żurek, ciasta i sałatki, a także dekoracje przygotowane własnymi rękami.

Ta część przedświątecznego programu miała w sobie coś bardzo prostego, ale ważnego – pokazywała, że wspólne przygotowanie do świąt nadal buduje więzi skuteczniej niż najdłuższe deklaracje. Seniorzy nie tylko zasiedli razem do stołu, ale też podtrzymali zwyczaj, który w wielu domach bywa dziś coraz rzadszy.

Przedszkolaki przypomniały, że tradycja zaczyna się od najmłodszych

W spotkaniach świątecznych nie zabrakło także bełchatowskich przedszkolaków. To właśnie one wniosły do tych wydarzeń najwięcej energii, bo z dumą prezentowały wielkanocne symbole i występowały przed starszymi uczestnikami. Taki obraz działa mocniej niż oficjalne życzenia – pokazuje, że świąteczne obyczaje żyją tylko wtedy, gdy są przekazywane dalej.

Jak podkreśliła wiceprezydent Bełchatowa Agnieszka Ludwiczak – Maszewska, szczególnie poruszające były właśnie spotkania z dziećmi. Zaznaczyła, że widok najmłodszych, którzy z przejęciem poznają wielkanocne zwyczaje, przypomina o potrzebie przekazywania wartości kolejnym pokoleniom.

Wspólnota przy wielkanocnym stole miała w Bełchatowie bardzo konkretny wymiar

Wojciech Piasecki, wiceprezydent Bełchatowa, zwrócił uwagę na zaangażowanie klubów seniora i przedszkoli w budowanie świątecznej atmosfery. W trakcie spotkania w klubie seniora „Przyjaciele Bełchatowa” złożył też mieszkańcom życzenia spokojnych i radosnych Świąt Wielkanocnych, podkreślając, że to czas wytchnienia i ciepłych spotkań z najbliższymi.

W Bełchatowie widać więc było coś więcej niż tylko przygotowania do świąt. Miasto na chwilę zwolniło, żeby przy wspólnym stole połączyć pokolenia, przypomnieć o dawnych zwyczajach i zostawić po sobie prosty, ale bardzo potrzebny ślad życzliwości.

na podstawie: Urząd Miasta.