Przed rajdem sprzątali okolice Żółkina. Z lasu zniknęły opony i wodery

Przed rajdem sprzątali okolice Żółkina. Z lasu zniknęły opony i wodery

Na tydzień przed rowerowym rajdem wokół jeziora Żółkin leśne ścieżki dostały solidne porządki. W niedzielne południe worki szybko wypełniały się odpadami, które ktoś wcześniej porzucił w lesie i przy drodze. Obok grupy Leszy Bełchatów pracowali uczniowie z Kurnosa Drugiego, a z ziemi trafiały nie tylko butelki i papier, lecz także zużyte opony oraz wędkarskie wodery. To był prosty, ale bardzo czytelny sygnał – zanim pojawią się rowerzyści, teren trzeba najpierw odzyskać dla natury.

  • W workach lądowały śmieci, których w lesie nikt nie powinien zostawiać
  • Uczniowie z Kurnosa Drugiego weszli do akcji razem z Leszy Bełchatów

W workach lądowały śmieci, których w lesie nikt nie powinien zostawiać

Sprzątanie objęło okolice jeziora Żółkin i pas przy drodze powiatowej między Zawadowem a Wólką Łękawską. Z lasu znikały plastikowe butelki po napojach, szklane opakowania po alkoholu, papierki, foliowe worki i rzeczy dużo bardziej zaskakujące. Wśród odpadów znalazły się nawet opony, które w takim miejscu wyglądają jak obcy, ciężki ślad po cudzej bezmyślności.

Takie akcje pokazują, że problem śmieci w terenach leśnych nie kończy się na drobnym bałaganie. Część odpadów wymaga po prostu wyniesienia, załadunku i późniejszego wywozu, czyli pracy, której w plenerze nikt nie widać, ale wszyscy od razu odczuwają jej brak. Im wcześniej teren zostanie uprzątnięty, tym mniej takich obrazów zobaczą uczestnicy rajdu i okoliczni spacerowicze.

Uczniowie z Kurnosa Drugiego weszli do akcji razem z Leszy Bełchatów

W sprzątaniu mocno zaznaczyła się obecność młodzieży ze Szkolnego Koła Wolontariatu „Pomocna Dłoń” działającego przy Zespole Szkolno-Przedszkolnym w Kurnosie Drugim. Uczniowie przyjechali z opiekunami i dołączyli do członków grupy Leszy Bełchatów, znanej z cyklicznego porządkowania leśnych terenów w wolne weekendy. To właśnie taki wspólny wysiłek sprawia, że jednorazowa akcja nie kończy się na zdjęciu do kroniki, ale zostawia po sobie realny efekt.

Organizatorzy zadbali też o mniej formalny finał. Centrum Sportu i Promocji Gminy Bełchatów przygotowało dla młodzieży upominki, a po pracy przy boisku w Zawadowie rozpalono ognisko z kiełbaskami. W sprzątaniu uczestniczył również Rafał Furczyński, przewodniczący Rady Gminy Bełchatów, który zna podzawadowskie lasy bardzo dobrze i sam dołożył rękę do porządków. Dzięki takim działaniom rajd rowerowy ma odbyć się na trasie, która nie tylko prowadzi przez atrakcyjny teren, ale też pokazuje, że o wspólną przestrzeń trzeba dbać zanim zrobi się z niej śmietnisko.

na podstawie: Gmina Bełchatów.