Bełchatów znów wysłał świąteczne paczki na Wileńszczyznę i zebrał za to słowa uznania

Bełchatów znów wysłał świąteczne paczki na Wileńszczyznę i zebrał za to słowa uznania

W Kraszkowicach padło wiele ciepłych słów, ale w tle stała bardzo konkretna praca ludzi z Bełchatowa. Podczas spotkania poświęconego akcji „Święty Mikołaj na Kresach” przypomniano, że szkolne zbiórki zamieniły się w tysiące paczek dla polskich dzieci na Wileńszczyźnie. W przedsięwzięcie włączyli się uczniowie, rodzice, nauczyciele i wolontariusze, a efekt ich zaangażowania wybrzmiał już podczas oficjalnego podsumowania.

  • W Kraszkowicach wybrzmiało, ile pracy stoi za szkolną zbiórką
  • Dary trafiły do Kiwiszek i Rukojń, a do Bełchatowa wróciły podziękowania
  • Podziękowania i występy domknęły spotkanie w Kraszkowicach

W Kraszkowicach wybrzmiało, ile pracy stoi za szkolną zbiórką

W grudniu 2025 roku uczniowie miejskich szkół w Bełchatowie po raz kolejny dołożyli swoją cegiełkę do ogólnopolskiej akcji charytatywnej. To, co zaczęło się od szkolnych zbiórek i lokalnej mobilizacji, zakończyło się wysyłką tysięcy paczek pełnych prezentów, żywności, środków chemicznych i słodyczy. Dla miasta była to druga odsłona tej inicjatywy, która w skali kraju odbyła się już po raz ósmy.

Taki finał pokazuje, że za prostym gestem pakowania darów stoi coś więcej niż jednorazowy odruch pomocy. W tej akcji ważne było nie tylko to, co trafiło do paczek, lecz także skala współpracy między szkołami, rodzicami i wolontariuszami. Właśnie dzięki temu zbiórka nabrała realnego ciężaru i mogła dotrzeć tam, gdzie była najbardziej potrzebna.

Dary trafiły do Kiwiszek i Rukojń, a do Bełchatowa wróciły podziękowania

W środę, 8 kwietnia, w Zespole Szkolno–Przedszkolnym w Kraszkowicach, który od lat koordynuje przedsięwzięcie, odbyło się oficjalne podsumowanie ubiegłorocznej edycji. Na miejscu pojawiła się także delegacja z Bełchatowa, w tym wiceprezydent Agnieszka Ludwiczak-Maszewska oraz dyrektorzy miejskich szkół. Organizatorzy przedstawili efekty zbiórki i opowiedzieli o wyjeździe na Wileńszczyznę, gdzie paczki trafiły do dzieci z dwóch polskich placówek – szkoły podstawowej w Kiwiszkach i gimnazjum w Rukojniach.

To właśnie ten fragment akcji nadaje jej wyraźny, ludzki wymiar. Dary nie zostały w magazynach ani na szkolnych korytarzach – pojechały tam, gdzie czekały na nie konkretne dzieci i konkretne rodziny. Dla bełchatowian to ważny sygnał, że szkolne zbiórki mają sens wtedy, gdy kończą się realnym spotkaniem z odbiorcami pomocy.

Podziękowania i występy domknęły spotkanie w Kraszkowicach

Wiceprezydent Bełchatowa zwróciła uwagę na znaczenie pamięci o Polakach mieszkających poza granicami kraju.

„Każda paczka była dowodem naszej troski i pamięci o rodakach na Kresach” – powiedziała Agnieszka Ludwiczak-Maszewska.

Jej słowa dobrze oddawały atmosferę całego spotkania – było w nim miejsce na wdzięczność, ale też na poczucie wspólnoty, które buduje się nie przy wielkich deklaracjach, lecz przy zwykłej, konsekwentnej pomocy. Organizatorzy wręczyli podziękowania wszystkim osobom i instytucjom zaangażowanym w sukces akcji, a przy okazji podzielili się też wrażeniami z wyjazdu na Wileńszczyznę.

Finał wydarzenia dopełniły występy uczniów i gości, w tym dzieci z polskiego dziecięcego Zespołu Tańca Ludowego „Bursztynki”, który przyjechał do Polski z rejonu wileńskiego. Na końcu padła też zapowiedź kolejnej edycji, więc pomoc dla Kresów nie została zamknięta w jednym spotkaniu – ona już szykuje swoją następną odsłonę.

na podstawie: Urząd Miasta.