Jak bełchatowskie schronisko chroni psy i koty przed mrozem - opiekunowie proszą o wsparcie

Zima w Bełchatowie kładzie na barki opiekunów schroniska dodatkowe obowiązki — ale to nie mróz, a brak nowych domów i darów jest największym wyzwaniem. W halach, boksach i ogrzewanych pomieszczeniach czworonogi szukają ciepła, a wolontariusze szukają wsparcia od mieszkańców. Apel o koce, dobrej jakości karmę i adopcje rozbrzmiewa na Zdzieszulickiej.
- W Bełchatowie pracownicy mówią, że zima jest wyzwaniem, ale przygotowanie to podstawa
- Schronisko dla Bezdomnych Zwierząt - czego potrzebuje i jak pomóc praktycznie
W Bełchatowie pracownicy mówią, że zima jest wyzwaniem, ale przygotowanie to podstawa
Opiekunowie schroniska tłumaczą, że praca przy minusowych temperaturach to nie tylko dokładać opału. Psiaki mają zabezpieczone budy z kilkoma warstwami izolacji — od deski, przez styropian, po płytę OSB — oraz dodatkową wyściółkę ze słomy. Tam, gdzie to konieczne, zwierzęta mieszkają w halach, a w czasie silnych mrozów pracownicy zamykają włazy, by ogrzewanie było wydajniejsze.
“Zawsze jesteśmy przygotowani.”
- Mariusz Półbrat
Schronisko ma też specjalne pomieszczenia dla najbardziej potrzebujących: szczeniąt, seniorów i tych w trakcie leczenia. Tam stosuje się podgrzewane legowiska, maty grzewcze, a w przypadku starych psów — dodatkowe ogrzewanie podłóg, bo one często kładą się bezpośrednio na podłodze i łatwiej marzną.
Schronisko dla Bezdomnych Zwierząt - czego potrzebuje i jak pomóc praktycznie
W placówce przebywa średnio 250 psów i 30 kotów; każdego dnia trafiają tam kolejne porzucone zwierzęta. Opiekunowie podkreślają, że najważniejszym wsparciem są adopcje, ale gdy to niemożliwe — liczy się pomoc materialna.
Najpilniejsze potrzeby:
- koce i ręczniki — zużywane w największych mrozach, warto przynosić czyste i w dobrym stanie;
- słoma do bud — używana jako ocieplenie w legowiskach na wybiegach;
- karma o wysokiej zawartości mięsa — wolontariusze proszą, by nie przynosić wyłącznie taniej karmy marketowej;
- telefon kontaktowy: 600 185 657 (przed przyjazdem warto zadzwonić i ustalić, co jest aktualnie najbardziej potrzebne);
- miejsce odbioru darów: ul. Zdzieszulicka 12.
“Im większa zawartość mięsa, tym karma lepsza.”
- Mariusz Półbrat
Schronisko informuje, że ma zabezpieczone zapasy jedzenia wystarczające na około dwa tygodnie, ale stałe uzupełnianie jest konieczne — szczególnie gdy synoptycy zapowiadają dłuższe okresy mrozów.
Opiekunowie zauważają też, że nie wszystkie zwierzęta przyzwyczajone są do chłodu — te, które trafiły z domów, szybciej potrzebują pomocy w postaci ogrzewanych boksów i większej troski.
Na koniec przypomnienie od pracowników: najlepszym ratunkiem dla zwierzęcia jest dom. Jeżeli ktoś rozważa adopcję, schronisko zachęca do kontaktu i odwiedzin — to prosty sposób, by uratować jedną istotę i zyskać oddanego towarzysza.
na podstawie: UM Bełchatów.
Autor: krystian

