[SIATKÓWKA] Tauron Liga, 5. kolejka – PGE GiEK SKRA Bełchatów – GKS Katowice 3:0 po odrobieniu strat w trzecim secie

[SIATKÓWKA] Tauron Liga, 5. kolejka – PGE GiEK SKRA Bełchatów – GKS Katowice 3:0 po odrobieniu strat w trzecim secie

Przy 17:12 dla GKS Katowice w trzecim secie kibice w Bełchatowie mogli już szykować się na kolejną partię. Gospodarze odrobili jednak straty i wygrali 26:24, a cały mecz PGE GiEK SKRA Bełchatów – GKS Katowice zakończył się wynikiem 3:0. W przekazanym zestawieniu ligowym przed piątą kolejką Skra zajmowała czwarte miejsce, a katowiczanie jedenaste, przy obu zespołach widniało po zero punktów.

Najwięcej emocji przyniósł więc set, który mógł przedłużyć wtorkowe spotkanie. GKS miał w nim pięć punktów przewagi, lecz bełchatowianie doprowadzili do gry na przewagi. Ostatnią piłkę posłał Antoine Pothron – jego as serwisowy zamknął partię i dał Skrze zwycięstwo bez straty seta.

Zagrywka Łomacza ustawiła pierwszego seta

Zanim doszło do tego zwrotu, gospodarze zaczęli mecz z rozmachem. Przy zagrywce Grzegorza Łomacza wyszli w pierwszej partii na 7:0. Taki początek nie przesądza jeszcze o wyniku seta, ale dawał Skrze duży zapas i stawiał przyjezdnych przed trudnym zadaniem już od pierwszych akcji.

Bełchatowianie utrzymali przewagę do końca odsłony, wygrywając 25:18. Dla miejscowych kibiców był to wymarzony początek: drużyna nie musiała gonić wyniku, a seria przy serwisie kapitana szybko nadała spotkaniu kierunek. Łomacz miał w tym meczu jeszcze jeden powód do satysfakcji – po ostatniej piłce odebrał nagrodę MVP.

Drugi set zakończył się wynikiem 25:21. Katowiczanie zdobyli w nim więcej punktów niż w pierwszym, ale ponownie to gospodarze dotarli do 25 i objęli prowadzenie 2:0 w meczu. Na tym etapie Skra była o jedną partię od kompletu, choć przebieg trzeciej pokazał, że GKS nie zamierzał kończyć występu bez próby przedłużenia spotkania.

Więcej lokalnych informacji z Bełchatowa jest na belchatowski24.pl. Sprawdź też, co dzieje się w najbliższych dniach – wydarzenia i imprezy zbieramy na belchatowski24.pl/wydarzenie.

Od 17:12 dla GKS do asa na wagę wygranej

Trzecia odsłona była największą próbą dla bełchatowian. Przy stanie 17:12 katowiczanie mieli wyraźną przewagę i realną szansę, by doprowadzić do czwartego seta. Skra odrobiła jednak pięć punktów straty, a losy partii rozstrzygnęły się dopiero przy wyniku 26:24. As Pothrona był efektownym finałem tej pogoni i zamknął mecz przed własną publicznością.

Ten set zmienia też obraz całego spotkania. Wynik 3:0 i otwarcie pierwszej partii od 7:0 mogłyby sugerować, że gospodarze przez cały czas mieli komfortową sytuację. Tak nie było: w ostatniej odsłonie musieli wrócić do gry z wyniku, który sprzyjał GKS. Właśnie dlatego zwycięstwo w trzecim secie mogło ucieszyć bełchatowskie trybuny równie mocno jak cały mecz.

Dla katowiczan był to kolejny etap sezonu po powrocie do ekstraklasy po rocznej przerwie. Jeszcze 15 października trener Emil Sieworek wskazywał utrzymanie jako cel zespołu na rozgrywki 2026/27. Wskazywał też przedsezonowe wzmocnienia, wśród nich środkowego Matthew Knigge i rozgrywającego Aleksa Bataka. Do Bełchatowa przyjechała więc drużyna budowana z myślą o pozostaniu w lidze, a trzecia partia pokazała, że potrafi postawić gospodarzom trudne warunki.

Skra podtrzymała przy tym serię w bezpośrednich spotkaniach. W pięciu poprzednich meczach z GKS wygrywała za każdym razem, a ostatni z nich – 10 marca 2025 roku w Katowicach – również zakończył się wynikiem 3:0 dla bełchatowian. Teraz do tej historii dopisała kolejne zwycięstwo. W kontekście piątej kolejki najważniejsze dla gospodarzy jest jednak to, co wydarzyło się we wtorek: trzy wygrane sety, bez straty partii i skuteczna pogoń wtedy, gdy mecz mógł jeszcze nabrać innego biegu.

PGE GiEK SKRA BełchatówStatystykaGKS Katowice
3Sety0
25I set18
25II set21
26III set24
4Pozycja11
0Punkty0
Ładuję tabelę…
Widzisz błąd lub nieaktualną informację? Zgłoś błąd, sprostowanie lub uwagę

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji

Ostatnie Artykuły