Bełchatów ma nową wizytówkę. Napis na Placu Narutowicza czeka na pierwsze selfie

Bełchatów ma nową wizytówkę. Napis na Placu Narutowicza czeka na pierwsze selfie

Białe litery, fontanna w tle, zmierzch nad centrum. Ktoś już ustawia telefon w pionie, szuka kadru. W Bełchatowie właśnie stanęła rzecz, która w innych miastach dawno przestała być ciekawostką – a tutaj dopiero zaczyna pisać swoją historię.

We wtorek 2 czerwca na Placu Narutowicza zamontowano przestrzenny napis z nazwą miasta. Instalacja kosztowała około 60 tysięcy złotych, a jej budowa przyciągała wzrok przechodniów jeszcze przed oficjalnym odsłonięciem. Teraz, gdy robotnicy zwinęli rusztowania, napis czeka na pierwszych chętnych do fotografii.

  • Światło zmienia znaczenie miejsca
  • Czy zdjęcie z napisem zastąpi zdjęcie z fontanną?

Światło zmienia znaczenie miejsca

Plac Narutowicza od lat pełni rolę miejskiego salonu – tu odbywają się uroczystości, koncerty, przypadkowe spotkania. Napis „Bełchatów” ma szansę stać się jego nowym centrum grawitacyjnym. Projektanci zaprojektowali go jako obiekt podświetlany: na co dzień będzie świecił białym światłem, a podczas świąt państwowych i ważnych rocznic – przybierze barwy narodowe.

Wojciech Piasecki, wiceprezydent Bełchatowa, widzi w instalacji coś więcej niż ozdobę:

– Podobne napisy funkcjonują już w wielu polskich miastach. Mieszkańcy chętnie wykorzystują je jako tło do pamiątkowych zdjęć, a odwiedzający traktują jako obowiązkowy punkt podczas zwiedzania. Mamy nadzieję, że podobnie będzie z naszym bełchatowskim napisem.

Czy zdjęcie z napisem zastąpi zdjęcie z fontanną?

Miasto liczy na efekt znany z Krakowa , Wrocławia czy nawet mniejszych ośrodków – turystyczny znak rozpoznawczy, który sam się reklamuje w mediach społecznościowych. Wiceprezydent Piasecki przyznaje, że chodzi o budowanie rozpoznawalnego symbolu na mapie Bełchatowa.

Pytanie, które pozostaje otwarte: czy bełchatowianie – przyzwyczajeni do spotkań przy fontannie – chętnie przesuną się kilka metrów, by stanąć przed siedmioma podświetlonymi literami? Pierwsze dni pokażą, czy instalacja zostanie przyjęta jako naturalny element krajobrazu, czy może pozostanie ciekawostką dla odwiedzających.

na podstawie: UM Bełchatów.