Grocholice świętowały Dzień Strażaka. Medale trafiły do najstarszych druhów

Grocholice świętowały Dzień Strażaka. Medale trafiły do najstarszych druhów

Przed siedzibą OSP w Grocholicach zebrały się druhny i druhowie, a potem wszystko potoczyło się tak, jak przystało na strażackie święto – z powagą, modlitwą i wyraźnym poczuciem wspólnoty. W Bełchatowie nie był to zwykły apel, lecz dzień, w którym w centrum znalazła się służba, doświadczenie i ludzie gotowi ruszyć do akcji o każdej porze. W czasie uroczystości padły słowa uznania, a najstarsi stażem ochotnicy odebrali medale.

  • Uroczysty marsz z Grocholic do kościoła i z powrotem
  • Medale, słowa uznania i pamięć o codziennej służbie

Uroczysty marsz z Grocholic do kościoła i z powrotem

Obchody rozpoczęły się zbiórką przed siedzibą Ochotniczej Straży Pożarnej Bełchatów – Grocholice. Stamtąd strażacy w uroczystym przemarszu ruszyli do kościoła pw. Wszystkich Świętych, gdzie odprawiono mszę świętą w intencji druhen, druhów i ich rodzin. To ważny gest, bo strażacka służba rzadko kończy się na samych wyjazdach do akcji – obejmuje też bliskich, którzy na co dzień czekają na bezpieczny powrót po alarmie.

Po nabożeństwie uczestnicy wrócili do siedziby jednostki przy ul. Szkolnej. Tam odbył się apel, bardziej odświętny niż codzienne spotkania przy remizie, ale wciąż osadzony w strażackiej tradycji. Były podziękowania, życzenia i chwile uznania dla tych, którzy od lat tworzą siłę tej jednostki.

Medale, słowa uznania i pamięć o codziennej służbie

Podczas uroczystości nie zabrakło odznaczeń. Medale otrzymali między innymi druhowie z najdłuższym stażem, a więc ci, którzy przez lata budowali doświadczenie i przekazywali je młodszym. W takich chwilach wyraźnie widać, że ochotnicza straż pożarna to nie tylko gotowość do wyjazdu, ale też ciągłość, odpowiedzialność i dyscyplina.

Do strażaków skierował też słowa prezydent Bełchatowa Patryk Marjan. Mówił o szacunku, uznaniu i poświęceniu, podkreślając, że ich służba ma bezpośredni wpływ na bezpieczeństwo ludzi i ich mienia. Jak zaznaczył:

„Dziękuję Wam za bezinteresowną, niezwykle odpowiedzialną służbę, pełną poświęcenia w ratowaniu życia, zdrowia i mienia”.

W jego życzeniach znalazła się też prośba o bezpieczne powroty z akcji, zdrowie i pomyślność w życiu osobistym. To właśnie ten wymiar – ludzki i codzienny – najmocniej wybrzmiewa podczas takich obchodów. Za mundurem stoją bowiem konkretne osoby, ich rodziny i wieloletnia gotowość do działania, gdy inni liczą na szybką pomoc.

na podstawie: UM Bełchatów.