Spór o Czapliniecką i Wojska Polskiego zatrzymał się na sali obrad

3 min czytania
Spór o Czapliniecką i Wojska Polskiego zatrzymał się na sali obrad

Na sali obrad miało dojść do decyzji, która od razu dotyka codziennych dojazdów wielu osób, ale punkt niespodziewanie zniknął z porządku sesji. W grze były ulice Czapliniecka i Wojska Polskiego, ważne nie tylko dla Bełchatowa, lecz także dla całego powiatu. W tle pojawiły się pytania o pieniądze, odpowiedzialność i to, kto ma udźwignąć koszt utrzymania wymagających dróg. Zamiast szybkiego rozstrzygnięcia pojawiła się zapowiedź dalszych rozmów.

  • Miasto przypomniało swój rachunek za powiatowe drogi
  • Powiat zostawił furtkę przed kwietniową sesją

Miasto przypomniało swój rachunek za powiatowe drogi

W trakcie środowej sesji Rady Powiatu, 25 marca, radni mieli zająć się przekazaniem miastu zarządu nad kilkoma drogami powiatowymi. Najwięcej emocji budziła sprawa Czaplinieckiej i Wojska Polskiego. Prezydent Bełchatowa Patryk Marjan jeszcze przed obradami zaznaczał, że taki ruch byłby dla miasta obciążeniem, bo z tych ulic korzystają nie tylko bełchatowianie, ale też osoby dojeżdżające do szpitala, szkół i zakładów pracy w regionie.

W jego ocenie problemem nie jest wyłącznie sam formalny zarząd, ale przede wszystkim skala koniecznych nakładów. Jak podkreślał, stan obu ulic wymaga dużych pieniędzy, a przejęcie ich przez miasto oznaczałoby wielomilionowe wydatki. Patryk Marjan przypomniał też, że Bełchatów od lat bierze na siebie część odpowiedzialności za drogi powiatowe.

„Projekt uchwały był niekorzystny nie tylko miasta, ale przede wszystkim mieszkańców Bełchatowa” – mówił prezydent Patryk Marjan.

Prezydent wskazywał przy tym, że od 2006 roku miasto zarządza 21 kilometrami dróg powiatowych i je utrzymuje. Jako przykład współpracy podał przebudowę ulicy Zamoście, która również jest drogą powiatową. To właśnie miasto złożyło wniosek o dofinansowanie z Funduszu Rozwoju Dróg, a dzięki pozyskaniu niemal 4 mln zł możliwa ma być przebudowa odcinka od Alei Jana Pawła II do granic Bełchatowa.

Powiat zostawił furtkę przed kwietniową sesją

Ostatecznie do głosowania nad przekazaniem zarządu nad obiema ulicami nie doszło. Radni powiatowi i starosta zdecydowali o zdjęciu punktu z porządku obrad marcowej sesji. To oznacza, że sprawa nie została zamknięta, ale na razie została odłożona na bok, bez przesądzania o przyszłości dróg.

Patryk Marjan po sesji podziękował za taką decyzję i przekonywał, że potrzebna jest spokojna rozmowa, a nie ruch wykonany pod presją. Mówił o chęci utrzymania dobrych relacji między miastem a powiatem, bo od tego zależy komfort codziennego funkcjonowania na terenie Bełchatowa i całego regionu.

„Zależy mi na kontynuowaniu dobrych relacji między miastem a powiatem” – zaznaczył prezydent Bełchatowa.

Po stronie powiatu również padła deklaracja otwartości. Starosta bełchatowski Jacek Zatorski stwierdził, że obie strony powinny wypracować rozwiązanie korzystne zarówno dla miasta, jak i dla powiatu. Podkreślił też, że Czapliniecka i Wojska Polskiego mają duże znaczenie dla układu komunikacyjnego Bełchatowa i okolic.

„Mam nadzieję, że uda nam się wspólnie wypracować korzystne stanowisko zarówno dla miasta, jak i powiatu” – mówił starosta Jacek Zatorski.

Z dostępnych informacji wynika, że temat może wrócić podczas kolejnej, kwietniowej sesji powiatu. I to właśnie wtedy może rozstrzygnąć się, czy rozmowy zakończą się kompromisem, czy też spór o ważne miejskie arterie znów wróci na salę obrad.

na podstawie: Urząd Miasta.

Autor: krystian