Dwaj chłopcy uratowali suczkę wyrzuconą do kontenera – historia z Bełchatowa

2 min czytania
Dwaj chłopcy uratowali suczkę wyrzuconą do kontenera – historia z Bełchatowa

Gdy z pojemnika na elektrośmieci przy ul. Paderewskiego dobiegł cichy szelest, dwóch chłopaków postanowiło sprawdzić, co się dzieje. W Bełchatowie ich czujność i zdecydowane działanie zapobiegły tragedii – mała suczka trafiła pod opiekę weterynarza i do schroniska. Spotkanie oficjalne przyniosło nie tylko podziękowania, ale też przypomnienie, że reakcja jednej osoby może uratować życie.

  • Hałas z pojemnika na elektrośmieci – jak w Bełchatowie zaczęła się akcja ratunkowa
  • Schronisko dla Bezdomnych Zwierząt i miejskie służby – kto prowadził akcję i jak wyglądało podziękowanie

Hałas z pojemnika na elektrośmieci – jak w Bełchatowie zaczęła się akcja ratunkowa

To był instynkt i brak obojętności. Dwaj miejscy nastolatkowie – Kacper i Brajan – usłyszeli niepokojące odgłosy dochodzące z kontenera przy ul. Paderewskiego. Najpierw sami próbowali pomóc, a gdy nie mogli wydostać zwierzęcia, poprosili dorosłych i odpowiednie służby.

Kluczowe fakty:

  • miejsce zdarzenia: ul. Paderewskiego,
  • osoby, które zareagowały: Kacper i Brajan,
  • znalezione zwierzę: około 6–7-tygodniową suczkę, zaplątana w folię,
  • zwierzę otrzymało imię Doda i trafiło pod opiekę weterynaryjną.

Po przybyciu funkcjonariuszy i pracowników schroniska kontener został otwarty – na dnie, wśród wyrzuconych urządzeń elektronicznych, odnaleziono malutką suczkę. Jej stan zdrowia został oceniony jako dobry, a szybka interwencja zapewniła zwierzęciu drugą szansę.

Schronisko dla Bezdomnych Zwierząt i miejskie służby – kto prowadził akcję i jak wyglądało podziękowanie

Otwarciem kontenera i pierwszą pomocą zajęli się funkcjonariusze Straży Miejskiej oraz pracownicy Schroniska dla Bezdomnych Zwierząt. To dzięki ich współpracy z inicjatywy chłopców maluch został bezpiecznie wydobyty i przebadany przez lekarza weterynarii.

“Kacper i Brajan wykazali się ogromną dojrzałością i odpowiedzialnością.”
Patryk Marjan

Prezydent Bełchatowa podkreślił, że reakcja chłopców była godna naśladowania i podziękował rodzicom za wychowanie w duchu empatii. Przedstawiciele Straży Miejskiej i Schroniska również wyrazili wdzięczność – zwrócili uwagę, że bez szybkiej interwencji akcja mogła skończyć się tragicznie.

Szczenię, które dostało imię Doda, pozostaje pod opieką schroniska; weterynarz stwierdził jej dobry stan ogólny. To dowód, jak krótki czas decydował o losie zwierzęcia.

Na koniec krótkie, praktyczne przypomnienie dla mieszkańców: jeśli ktoś usłyszy odgłosy dochodzące z kontenera, zwłaszcza na pojemnikach przyjmujących elektrośmieci, najlepiej zgłosić to dorosłym i powiadomić odpowiednie służby (np. Straż Miejską lub Schronisko dla Bezdomnych Zwierząt). Szybka reakcja i współpraca mieszkańców z profesjonalistami ratuje życie – tak jak w przypadku Kacpra, Brajana i małej Dody.

na podstawie: Urząd Miasta.

Autor: krystian