Świąteczne drzewka zyskały drugie życie – 55 choinek trafiło do schroniska

2 min czytania
Świąteczne drzewka zyskały drugie życie – **55** choinek trafiło do schroniska

W Bełchatowie kilka tygodni po świętach zrobiło się zielono na nowo – mieszkańcy przekazali drzewka, które zamiast trafić na śmietnik, wzbogaciły teren schroniska. Akcja „PSYjmiemy choinki” znów przyciągnęła wolontariuszy i sąsiadów, a organizatorzy podkreślają, że to prosty gest o realnym znaczeniu dla zwierząt. W tle: wozy, ręce do pracy i rozmowy o tym, jak dawać pomoc praktycznie.

  • Jak działała akcja „PSYjmiemy choinki” i co z nich zostało zrobione
  • Co to znaczy dla schroniska i jak można jeszcze pomóc

Jak działała akcja „PSYjmiemy choinki” i co z nich zostało zrobione

W tegorocznej edycji inicjatywy zebrano 55 naturalnych choinek, które przekazano na rzecz miejscowego schroniska. Drzewka nie trafiają tam bez celu – wolontariusze i pracownicy wykorzystują je na wybiegach jako naturalne osłony przed wiatrem i słońcem, a także do stworzenia zielonej ścieżki wzdłuż ogrodzenia, która tłumi hałas z ulicy i poprawia komfort zwierząt.

Organizację transportu wsparło Stowarzyszenie Bełchatowianie, co ułatwiło udział tym darczyńcom, którzy sami mieliby problem z dostarczeniem drzewka. Inicjatywa zyskuje na popularności także dlatego, że część osób kupuje choinki już z zamiarem późniejszego przekazania ich schronisku.

“jest ich więcej niż w latach poprzednich”
Mariusz Półbrat, pracownik schroniska

Półbrat dodaje, że obok stałych darczyńców do akcji dołączają nowe osoby, a część drzewek, które przeżyły w schronisku, z czasem tworzy tam swoisty zieleniec — według oceny pracowników tych rosnących i przyjętych drzewek może być „między kilkadziesiąt a kilkaset”.

Co to znaczy dla schroniska i jak można jeszcze pomóc

Rezultat w liczbach to nie wszystko – każdy egzemplarz zmienia mikroklimat wybiegów i poprawia komfort zwierząt. Dla schroniska to także oszczędność na zakupie ogrodzeń czy osłon oraz mniejsze zapotrzebowanie na sztuczne materiały. Akcja pokazuje też, że prosta logistyka – możliwość dowozu dzięki współpracy z organizacjami takimi jak Stowarzyszenie Bełchatowianie – zwiększa udział mieszkańców.

Jeżeli ktoś chce dołączyć do podobnej inicjatywy lub przekazać wsparcie, najprościej skontaktować się bezpośrednio ze schroniskiem:

Warto zadzwonić przed przyjazdem i ustalić szczegóły odbioru drzewka – to ułatwia pracę organizatorom i minimalizuje oczekiwanie na miejscu. Dla osób, które nie mają możliwości transportu, pomoc organizacyjna ze strony stowarzyszeń lokalnych często bywa rozstrzygająca.

Na koniec pozostaje zauważyć, że akcja „PSYjmiemy choinki” stała się w Bełchatowie małym zwyczajem – łączy świąteczną tradycję z praktyczną troską o zwierzęta i zachęca do prostych, wymiernych gestów solidarności.

na podstawie: Urząd Miasta.

Autor: krystian