[SIATKÓWKA] Bogdanka LUK Lublin – PGE GiEK SKRA Bełchatów 3:1. Niewykorzystana szansa gości w Tauron Lidze

[SIATKÓWKA] Bogdanka LUK Lublin – PGE GiEK SKRA Bełchatów 3:1. Niewykorzystana szansa gości w Tauron Lidze

Piłka setowa przy stanie 24:23 w trzeciej partii mogła dać bełchatowianom prowadzenie 2:1, ale to gospodarze zdobyli trzy kolejne punkty i skierowali mecz na swoją stronę. PGE GiEK SKRA Bełchatów przegrała na wyjeździe z Bogdanką LUK Lublin 1:3 (27:25, 20:25, 24:26, 24:26) – w spotkaniu zespołów zajmujących w ligowym zestawieniu odpowiednio czwarte i dwunaste miejsce.

Środowy mecz, rozegrany 4 listopada, zostawił kibicom z Bełchatowa sporo powodów do żalu. Nie dlatego, że ich drużyna była bez szans. Wręcz przeciwnie: wygrała otwierającą partię, w trzeciej miała okazję odzyskać prowadzenie w setach, a w czwartej obroniła trzy piłki meczowe. Dwa ostatnie sety zakończyły się jednak identycznie – wynikiem 26:24 dla lublinian. Właśnie te rozstrzygnięcia najlepiej pokazują, jak blisko przedłużenia spotkania byli goście.

Dwa bloki dały Skrze pierwszego seta

Początek przyniósł bełchatowianom konkretną zdobycz. Pierwszy set wymagał gry na przewagi, a o jego rozstrzygnięciu zdecydowały dwa kolejne bloki na Ranie Takahashim. Skra wygrała 27:25 i objęła prowadzenie 1:0. Dla Bogdanki był to pierwszy stracony set w sezonie, dla przyjezdnych – udane otwarcie wyjazdowego spotkania.

Nie był to jednak sygnał, że dalsza część wieczoru ułoży się po myśli zespołu Krzysztofa Stelmacha. W drugiej odsłonie gospodarze odpowiedzieli zwycięstwem 25:20. Tym razem nie trzeba było dodatkowych piłek ponad podstawowy dystans, a po dwóch partiach wynik meczu brzmiał 1:1. Lublin odrobił stratę, natomiast Skra musiała ponownie szukać sposobu na wygranie seta.

Duże znaczenie dla gospodarzy miała ławka rezerwowych. Mikołaj Sawicki zastąpił Takahashiego i stał się jednym z głównych bohaterów spotkania. Zdobył 22 punkty, a po meczu odebrał nagrodę MVP. Taki sam dorobek zanotował Wilfredo León, który po wcześniejszym odpoczynku wrócił do wyjściowego składu. Bełchatowianie musieli więc radzić sobie z dwoma bardzo skutecznymi zawodnikami, a zmiana dokonana przez Stéphane’a Antigę dała gospodarzom wyraźny impuls.

Więcej lokalnych informacji z Bełchatowa jest na belchatowski24.pl. Sprawdź też, co dzieje się w najbliższych dniach – wydarzenia i imprezy zbieramy na belchatowski24.pl/wydarzenie.

Od piłki setowej do dwóch przegranych 24:26

Najbardziej bolesny dla gości fragment przyszedł w trzeciej partii. Skra prowadziła 23:22, a następnie wypracowała piłkę setową przy 24:23. Wygranie kolejnej akcji oznaczałoby prowadzenie 2:1 w całym spotkaniu. Tę szansę odebrał jej jednak León, doprowadzając do remisu.

Potem dwie skuteczne akcje dołożył Sawicki. Zamiast zwycięstwa bełchatowian był więc wynik 26:24 dla Bogdanki i prowadzenie gospodarzy 2:1. Trzy punkty zdobyte od stanu 23:24 okazały się momentem zwrotnym meczu. Skra miała już za sobą niewykorzystaną okazję, a przed sobą konieczność wygrania czwartego seta, żeby pozostać w grze.

Także ta odsłona dostarczyła emocji do ostatnich akcji. Lublinianie mieli trzy piłki meczowe, lecz przyjezdni obronili każdą z nich i doprowadzili do 24:24. To był jeszcze jeden powrót, który pozwalał kibicom Skry liczyć na tie-break. Następny punkt zdobył jednak Sawicki, a błąd Antoine’a Pothrona zakończył partię wynikiem 26:24 i całe spotkanie rezultatem 3:1 dla gospodarzy.

Po meczu Antiga akcentował znaczenie zmienników, choć jednocześnie przyznawał, że jego zespół mógł zagrać lepiej. Szerokość lubelskiej kadry docenił również środkowy Skry Mateusz Nowak. Z perspektywy bełchatowian wejście Sawickiego było jednym z najważniejszych elementów tej rywalizacji – rezerwowy nie tylko punktował, ale też rozstrzygał akcje przy najwyższej stawce.

W podanym zestawieniu ligowym Skra zajmowała czwarte miejsce, Bogdanka dwunaste, a przy obu zespołach widniało zero punktów. Różnica pozycji nie przełożyła się zatem na wynik na parkiecie. Dla drużyny Stelmacha, prowadzącego ją drugi sezon z rzędu, to porażka w rozgrywkach, do których przystąpiła po piątym miejscu i powrocie do europejskich pucharów.

Nie udało się też poprawić ostatniego bilansu bezpośrednich spotkań. Przed tym meczem lublinianie mieli cztery zwycięstwa w pięciu poprzednich starciach i serię trzech wygranych z rzędu. W kwietniu zwyciężyli w Bełchatowie 3:0, teraz dołożyli kolejny sukces. Skra tym razem urwała seta i miała szanse na więcej – ale wraca z Lublina z poczuciem niewykorzystanej okazji.

Bogdanka LUK LublinStatystykaPGE GiEK SKRA Bełchatów
3Sety1
25I set27
25II set20
26III set24
26IV set24
12Pozycja4
0Punkty0
Ładuję tabelę…
Widzisz błąd lub nieaktualną informację? Zgłoś błąd, sprostowanie lub uwagę

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji

Ostatnie Artykuły