Stare tłoki wracają do Zelowa. Weekend z klasykami i zabytkowymi rzadkościami

Stare tłoki wracają do Zelowa. Weekend z klasykami i zabytkowymi rzadkościami

FOT. Gmina Zelów

W Zelowie końcówka maja będzie należeć do silników, chromu i historii zamkniętej w blachach sprzed lat. Najpierw uczestnicy ruszą w rajd pełen zagadek, a potem na targowisku pojawią się pojazdy, których nie spotyka się na co dzień. Stowarzyszenie Pojazdów Zabytkowych „Stare Tłoki” przygotowało dwa wydarzenia, które przyciągają zarówno zaprawionych pasjonatów, jak i tych, którzy po prostu chcą zobaczyć motoryzację z innej epoki z bliska.

  • Rajd bez zegarków i bez pośpiechu
  • Na targowisku staną klasyki z PRL-u i z dalekiej zagranicy

Rajd bez zegarków i bez pośpiechu

30 maja 2026 roku w Patykach koło Zelowa ruszy IV Rajd Starych Tłoków. To nie będzie klasyczna rywalizacja na czas, lecz bardziej terenowa przygoda niż wyścig – uczestnicy mają po drodze rozwiązywać zagadki i odkrywać miejsca, które wpisują się w klimat dawnej motoryzacji. Taka formuła sprawia, że liczy się nie tylko sam przejazd, ale też uważność, dobra orientacja i trochę zmysłu przygody.

Dla mieszkańców to sygnał, że w okolicy pojawi się wyraźnie więcej pojazdów z charakterem – od odrestaurowanych aut po maszyny, które zwykle stoją w garażach i wyjeżdżają tylko na szczególne okazje. Tego typu rajd buduje atmosferę spotkania ludzi, którzy samochód traktują nie jak środek transportu, lecz kawałek historii do ocalenia.

Na targowisku staną klasyki z PRL-u i z dalekiej zagranicy

Następnego dnia, 31 maja, motoryzacyjne emocje przeniosą się na Targowisko Miejskie w Zelowie przy ul. Poznańskiej 8. Wystawa rozpocznie się o godz. 12:00 i ma zebrać setki zabytkowych pojazdów – od modeli z czasów PRL-u, przez europejskie i amerykańskie klasyki, po motocykle oraz mniej oczywiste konstrukcje.

To właśnie tutaj najłatwiej zobaczyć, jak szeroki jest świat starej motoryzacji. Jedne auta przypomną codzienność sprzed dekad, inne pokażą, jak różne były kiedyś pomysły na styl, technikę i wygodę. Dla odwiedzających to szansa, by zajrzeć do wnętrz, przyjrzeć się detalom i porozmawiać z pasjonatami, którzy często znają historię każdego egzemplarza niemal na pamięć.

Wydarzenie ma więc dwa plany. Z jednej strony jest pokazem pięknych, rzadkich maszyn, z drugiej – spotkaniem ludzi, którzy potrafią przywracać im blask i drugie życie. I właśnie dlatego taki weekend zwykle przyciąga nie tylko znawców, ale też całe rodziny.

na podstawie: Gmina Zelów.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Gmina Zelów). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.