Hejnał Bełchatowa zabrzmiał codziennie. To godzina z miejskiej historii

Hejnał Bełchatowa zabrzmiał codziennie. To godzina z miejskiej historii

W bełchatowskim centrum pojawił się dźwięk, który od tej chwili będzie wracał każdego dnia o stałej porze. To nie przypadkowy sygnał, lecz hejnał miasta, zapisany w lokalnej pamięci od lat, a teraz włączony w zwykły rytm dnia. Pierwsze odtworzenie miało uroczysty charakter i od razu pokazało, że chodzi o coś więcej niż symboliczny gest. W tle jest historia Bełchatowa, ale też prosta potrzeba, by mieszkańcy częściej rozpoznawali własny miejski znak.

  • Godzina 17:37 ma przypominać o miejskich korzeniach
  • Melodia wybrana z kilku wersji i zapamiętana na lata

Godzina 17:37 ma przypominać o miejskich korzeniach

Hejnał Bełchatowa ma odtąd wybrzmiewać codziennie z głośników Urzędu Miasta, dokładnie o 17:37. Ta godzina nie została wybrana przypadkiem. Nawiązuje do daty nadania Bełchatowowi praw miejskich, a więc do momentu, który na trwałe wpisał się w historię miasta.

To muzyczny sygnał z dłuższym życiorysem. Powstał w lipcu 1997 roku i przez lata towarzyszył przede wszystkim ważnym uroczystościom miejskim. Teraz władze postanowiły przenieść go z okazjonalnej oprawy do codzienności. W praktyce oznacza to, że melodia ma częściej trafiać do uszu przechodniów, pracowników centrum i wszystkich, którzy akurat znajdą się w pobliżu.

Prezydent Patryk Marjan podkreślał, że właśnie rozpoznawalność hejnału była problemem, który chciano naprawić.

“Chcieliśmy to zmienić” – mówił Patryk Marjan, dodając, że melodia ma stać się elementem miejskiej codzienności.

W jego wypowiedzi mocno wybrzmiało też znaczenie tej chwili w kalendarzu. Tuż przed majowymi świętami, gdy częściej mówi się o symbolach i pamięci, Bełchatów dostał własny, dźwiękowy znak przypominający o tożsamości miasta.

Melodia wybrana z kilku wersji i zapamiętana na lata

Autorem hejnału jest Sławomir Bartkiewicz, bełchatowianin, absolwent łódzkiej Akademii Muzycznej, muzyk i kompozytor. Jak sam wspominał, propozycja przyszła do niego tuż po studiach. Zadanie nie było łatwe, bo trzeba było stworzyć melodię krótką, wyrazistą i inną od wszystkich, które już istniały w Polsce.

Bartkiewicz szukał inspiracji, słuchając innych hejnałów, ale zależało mu na własnym brzmieniu. Ostatecznie punktem wyjścia stał się motyw z „Marsza triumfalnego” z Aidy. Z tego pomysłu powstało pięć różnych wersji, które potem pokazano mieszkańcom i radnym. Ich prezentacje odbywały się w lokalnym radiu, a także przy Miejskim Ośrodku Kultury, gdzie bełchatowianie mogli wskazać swoją ulubioną propozycję.

Wspomnienia kompozytora pokazują, że wybór nie był przypadkowy ani formalny. Był po prostu wspólny, osadzony w lokalnym odbiorze i wrażliwości.

“Radosnym, dostojnym i pełnym energii” – tak Sławomir Bartkiewicz opisał hejnał, który ostatecznie wygrał wszystkie głosowania.

To właśnie ta wersja zdobyła najwięcej głosów mieszkańców i radnych. Dla kompozytora była też osobistym faworytem. Dziś melodia wraca do miasta już nie tylko jako fragment uroczystości, lecz jako codzienny znak rozpoznawczy, który ma przypominać o Bełchatowie bez wielkich słów, za to z wyraźnym, własnym tonem.

na podstawie: UM Bełchatów.