Bełchatowskie Amazonki pokazują, jak z choroby rodzi się wspólnota

3 min czytania
Bełchatowskie Amazonki pokazują, jak z choroby rodzi się wspólnota

FOT. UM Bełchatów

W Bełchatowie powstało miejsce, w którym po diagnozie nowotworowej nie trzeba tłumaczyć strachu ani milczenia. Bełchatowskie Stowarzyszenie Amazonek działa jak bezpieczna przystań – z rozmową, obecnością innych kobiet i codziennym wsparciem, które często przychodzi szybciej niż lekarstwa. Z tej zwykłej, ludzkiej bliskości wyrasta też coś większego: edukacja, profilaktyka i siła, którą widać już nie tylko przy stole do rozmów. W czerwcu stowarzyszenie pokaże to całemu miastu podczas dwóch ważnych wydarzeń.

  • W ich spotkaniach najpierw jest zrozumienie, a potem dopiero słowa
  • Prelekcje i badania oswajają chorobę tam, gdzie najłatwiej dotrzeć do ludzi
  • Czerwiec przyniesie spartakiadę i jubileusz, a razem z nimi nowe wsparcie

W ich spotkaniach najpierw jest zrozumienie, a potem dopiero słowa

Bełchatowskie Amazonki skupiają kobiety, które mają za sobą doświadczenie choroby nowotworowej i dobrze wiedzą, jak wygląda czas po diagnozie. To właśnie dlatego spotkania stowarzyszenia nie przypominają oficjalnych zebrań. Są raczej miejscem, gdzie można usiąść spokojnie, opowiedzieć swoją historię albo po prostu pobyć wśród osób, które naprawdę rozumieją, przez co przechodzi druga kobieta.

W tym codziennym rytmie ważne są nie tylko rozmowy, lecz także zwykła obecność. Wspólne szycie, tworzenie rękodzieła i wymiana doświadczeń pomagają oderwać myśli od choroby i dają coś, czego nie da się wycenić – poczucie, że nie jest się z tym wszystkim samemu.

„To było dla mnie bardzo ważne – taki pierwszy punkt oparcia” – mówi Angelika Włodarska, prezes Bełchatowskiego Stowarzyszenia Amazonek.

Jak podkreśla, w stowarzyszeniu spotykają się kobiety w różnym wieku, z innymi przeżyciami, ale z podobną potrzebą rozmowy i wzajemnego podtrzymania na duchu. Z tych spotkań rodzi się nie tylko wsparcie, ale też konkretna codzienna odwaga, potrzebna po operacji, przed badaniami i w czasie długiego powrotu do równowagi.

Prelekcje i badania oswajają chorobę tam, gdzie najłatwiej dotrzeć do ludzi

Działalność Amazonek nie zamyka się w jednej sali i w gronie osób już przekonanych do profilaktyki. Członkinie stowarzyszenia wychodzą dalej – do szkół, zakładów pracy i na lokalne wydarzenia. Tam mówią o regularnych badaniach, uczą samobadania piersi i pokazują, jak ważne jest szybkie reagowanie na niepokojące sygnały.

To właśnie ten bezpośredni kontakt ma największą siłę. O chorobie mówią nie urzędowym językiem, tylko z własnego doświadczenia. Dzięki temu łatwiej przełamać wstyd i lęk, które często odkładają wizytę u lekarza na później. A w przypadku nowotworów czas bywa najważniejszym sprzymierzeńcem.

„Czuję wsparcie. Mam tu przyjaciółki” – mówi Anna Pęciak.

Amazonki zwracają uwagę, że profilaktyka nie zaczyna się dopiero w gabinecie. Zaczyna się wcześniej – w rozmowie, w oswojeniu tematu, w zgodzie na to, by wiedzieć więcej o własnym zdrowiu. Taka praca ma w Bełchatowie bardzo konkretny wymiar, bo dociera do osób młodszych i starszych, a temat badań przestaje być czymś odległym.

Czerwiec przyniesie spartakiadę i jubileusz, a razem z nimi nowe wsparcie

Stowarzyszenie utrzymuje się przede wszystkim ze składek członkowskich i pomocy z zewnątrz. To oznacza, że nawet drobne wsparcie ma realne znaczenie – pozwala organizować spotkania, warsztaty i większe przedsięwzięcia, które wymagają przygotowania, czasu i zaplecza.

W kalendarzu Bełchatowskich Amazonek czerwiec zapowiada się wyjątkowo intensywnie. Tego samego dnia, 20 czerwca, w mieście odbędą się dwa ważne wydarzenia:

  • 22. Spartakiada Amazonek Regionu Łódzkiego
  • 20-lecie Bełchatowskiego Stowarzyszenia Amazonek

Wydarzeniu sportowemu towarzyszyć będzie hasło „Zwyciężamy każdego dnia”. To nieprzypadkowe słowa, bo w przypadku Amazonek zwycięstwo nie oznacza jednego wielkiego gestu. Częściej składa się z małych kroków – wyjścia z domu, rozmowy, udziału w badaniu, powrotu do aktywności, odwagi, by znów być między ludźmi.

„Każdy gest ma znaczenie i pozwala nam działać dalej” – mówi Elżbieta Kęsy, wiceprezes stowarzyszenia.

Właśnie na tym opiera się siła bełchatowskich Amazonek – na codziennej, cichej pracy, która dla wielu kobiet staje się początkiem porządkowania życia po chorobie. A gdy przychodzi czas jubileuszu i spartakiady, widać już wyraźnie, że nie jest to tylko stowarzyszenie. To miejsce, które daje oparcie, uczy odwagi i przypomina, że wspólnota bywa najpewniejszą formą pomocy.

na podstawie: UM Bełchatów.

Autor: krystian