W Bełchatowie 32 nauczycieli ubiega się o mianowanie. Egzaminy już trwają

W Bełchatowie 32 nauczycieli ubiega się o mianowanie. Egzaminy już trwają

FOT. UM Bełchatów

W bełchatowskich szkołach i przedszkolach wakacyjna cisza nie oznacza bezruchu. Przed komisjami stają kolejni nauczyciele, którzy chcą wejść na stopień mianowanego, a w tym roku takich osób jest 32. Część egzaminów już się odbyła, następne zaplanowano na końcówkę lata. Za każdym takim podejściem stoją lata pracy, szkolenia i stała współpraca z mentorem.

  • Egzaminy rozłożone na całe lato
  • Komisja patrzy na dorobek z całego stażu
  • W szkolnych salach zostaje doświadczenie zdobyte poza lekcjami

Egzaminy rozłożone na całe lato

O awans ubiega się 32 nauczycieli z miejskich placówek w Bełchatowie. W tej grupie są osoby z przedszkoli, edukacji wczesnoszkolnej oraz szkół podstawowych. To nie jest jedna, jednorodna grupa zawodowa, lecz szerokie przekrojowe spojrzenie na szkolną codzienność – od pracy z najmłodszymi po wsparcie uczniów, którzy potrzebują dodatkowej pomocy.

  1. nauczyciele wychowania przedszkolnego i edukacji wczesnoszkolnej
  2. nauczyciele języka polskiego
  3. nauczyciele historii
  4. nauczyciele geografii
  5. nauczyciele języka angielskiego
  6. nauczyciele wiedzy o społeczeństwie
  7. pedagodzy szkolni
  8. nauczyciel współorganizujący kształcenie
  9. wychowawca świetlicy
  10. nauczyciele muzyki
  11. nauczyciele plastyki

W tej grupie wyraźnie widać też nauczycieli współorganizujących kształcenie. To ważny sygnał, bo pokazuje, jak mocno miejskie placówki rozwijają dziś obszar edukacji włączającej i wsparcia dla uczniów ze szczególnymi potrzebami.

Komisja patrzy na dorobek z całego stażu

Sam staż nie wystarcza. Żeby otrzymać stopień nauczyciela mianowanego, trzeba wcześniej przejść kilkuletnie przygotowanie do zawodu w placówce, w której nauczyciel pracuje na co dzień, a potem zdać egzamin przed komisją. W trakcie takiego spotkania kandydat przedstawia swój plan rozwoju, opowiada o działaniach z okresu stażu i odpowiada na pytania członków komisji.

– Przygotowanie do egzaminu wymaga dużego zaangażowania. To nie tylko codzienna praca z uczniami, ale również udział w licznych szkoleniach, kursach i warsztatach – mówi Agnieszka Ludwiczak-Maszewska, wiceprezydent Bełchatowa.

W komisji egzaminacyjnej zasiadają dyrektor Wydziału Oświaty w bełchatowskim magistracie, przedstawiciel kuratorium, dyrektor placówki oraz dwaj eksperci. Dopiero pozytywny wynik otwiera drogę do kolejnego stopnia awansu zawodowego. Pierwsze egzaminy odbyły się w czerwcu, a ostatnie zaplanowano na koniec lipca, więc cała procedura rozciąga się na kilka tygodni.

W szkolnych salach zostaje doświadczenie zdobyte poza lekcjami

Dla samych nauczycieli to nie jest tylko formalność. Magdalena Blada z Integracyjnego Przedszkola Samorządowego nr 3 w Bełchatowie mówiła po egzaminie, że pozytywny wynik jest dla niej domknięciem kilku lat intensywnego rozwoju zawodowego.

– Jestem już po egzaminie i bardzo się cieszę, że komisja pozytywnie oceniła moją pracę.

Nauczycielka podkreślała, że w czasie przygotowania do zawodu zdobywała nową wiedzę, uczestniczyła w szkoleniach i poznawała przepisy potrzebne w codziennej pracy. Z podobnej perspektywy patrzy na sprawę Sylwia Olszewska z Przedszkola Samorządowego nr 4 w Bełchatowie, która zaznaczyła, że cały wysiłek ma służyć lepszemu wspieraniu dzieci i podnoszeniu jakości pracy przedszkola.

Elżbieta Ceglarek, dyrektor PS nr 4, zwraca uwagę, że każde szkolenie, kurs czy dodatkowa kwalifikacja pomagają lepiej odpowiadać na zmieniające się potrzeby dzieci. To właśnie ten element najmocniej pokazuje sens całego procesu – awans zawodowy nie kończy się na egzaminie, tylko wraca potem do sali lekcyjnej i przedszkolnej codzienności.

na podstawie: Urząd Miasta.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (UM Bełchatów). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.