Podlewanie po zmroku. Wod.-Kan. prosi o zmianę nawyków

Podlewanie po zmroku. Wod.-Kan. prosi o zmianę nawyków

Kiedy termometry pokazują coraz więcej, w bełchatowskich kranach zaczyna brakować siły. Miejska spółka wodociągowa odnotowała w ostatnich dniach tak gwałtowny wzrost poboru wody, że sieć zaczyna odczuwać skutki letniego szczytu. Winni temu – choć nieświadomie – sami mieszkańcy, którzy w najgorętszych godzinach dnia zalewają trawniki i napełniają baseny.

Wod.-Kan. nie wystosował oficjalnego zakazu, ale apel brzmi jednoznacznie: przesuńcie prace ogrodowe na wieczór. Dlaczego akurat wtedy? Odpowiedź jest prosta – w godzinach szczytu, gdy całe osiedla jednocześnie otwierają kraniki, ciśnienie w rurach spada do poziomu, który może pozbawić wody sąsiada kilka ulic dalej.

Spółka precyzyjnie wskazuje, co dzieje się z siecią, gdy temperatura rośnie. Intensywne podlewanie ogrodów i napełnianie przydomowych basenów w ciągu dnia tworzy efekt korka – woda płynie zbyt wolno lub zbyt słabo, by dotrzeć do wszystkich odbiorców. Rozwiązanie wymaga jednak nie inwestycji, tylko zmiany zwyczajów.

Zachęcamy do podlewania ogrodów i napełniania basenów w godzinach wieczornych lub nocnych.

To krótka wskazówka, która – zdaniem Wod.-Kan. – może zdecydować o tym, czy woda popłynie z kranu rano bez zakłóceń. Spółka podkreśla, że nawet drobna korekta codziennych rytuałów ma realny wymiar dla całej infrastruktury miejskiej. Stabilne ciśnienie to nie slogan – to warunek, by każdy mieszkaniec Bełchatowa miał dostęp do wody wtedy, gdy jej potrzebuje.

Lato dopiero się rozkręca, a sieć wodociągowa już daje sygnały, że jej pojemność ma granice. Pytanie, czy mieszkańcy wysłuchają prośby – i czy zmiana godziny podlewania stanie się nowym letnim zwyczajem w mieście.

na podstawie: Urząd Miasta.