Uczniowie z „Mickiewicza” wyprowadzają psy ze schroniska i uczą się zaufania

W bełchatowskim schronisku przy ul. Zdzieszulickiej pojawił się obraz, który od razu łapie za serce – licealiści z „Mickiewicza” wychodzą na spacer z psami, które na co dzień zbyt długo czekają na uwagę człowieka. To nie jest tylko miły gest na chwilę, ale akcja mająca dać zwierzętom ruch, spokój i większą szansę na dom. Dla młodych ludzi to z kolei lekcja empatii, odpowiedzialności i kontaktu ze zwierzęciem, którego nie da się poznać zza krat boksu.
- Psy ze schroniska potrzebują czegoś więcej niż karmy i dachu nad głową
- Dla licealistów to nie tylko wolontariat, ale też próba wrażliwości
- Akcja ma wracać regularnie i dać zwierzętom stały kontakt z ludźmi
Psy ze schroniska potrzebują czegoś więcej niż karmy i dachu nad głową
Pierwsze spacery behawioralne odbyły się we wtorek 24 marca i od razu pokazały, że taka inicjatywa ma sens po obu stronach ogrodzenia. W schronisku podkreślają, że czworonogi potrzebują nie tylko regularnego ruchu, ale też obecności człowieka, spokojnego kontaktu i nowych bodźców. To właśnie wyjście poza schemat codzienności pomaga im lepiej znosić pobyt w przytulisku.
Jak tłumaczy Katarzyna Gągorowska ze schroniska dla bezdomnych zwierząt, wiele psów wymaga stałej uwagi i pracy. Najważniejszy jest jednak sam kontakt z człowiekiem, którego w schroniskowej rzeczywistości nie zawsze da się zapewnić w takiej formie, jakiej potrzebują zwierzaki. Spacer daje im szansę na eksplorację otoczenia, wyciszenie i socjalizację, a w przypadku bardziej wycofanych psów może być jednym z kroków w stronę większego zaufania.
– Wielu naszych podopiecznych wymaga od nas, byśmy poświęcili im dużo czasu. Przede wszystkim jednak potrzebują kontaktu z człowiekiem – zaznacza Katarzyna Gągorowska.
W tym wszystkim jest też cel bardzo konkretny i dobrze zrozumiały dla każdego, kto obserwował kiedyś schroniskowego psa. Zwierzę, które częściej wychodzi na spacer, lepiej znosi zamknięcie, szybciej się uspokaja i ma większą szansę pokazać swój prawdziwy charakter. A to bywa pierwszym krokiem do adopcji.
Dla licealistów to nie tylko wolontariat, ale też próba wrażliwości
Z drugiej strony tej historii stoją uczniowie III Liceum Ogólnokształcącego, którzy zamiast ograniczyć się do deklaracji, weszli między boksy i od razu wzięli na siebie odpowiedzialność za psi spacer. Pod opieką pracowników schroniska uczą się, jak zachowują się zwierzęta, czego potrzebują i jak budować z nimi relację bez pośpiechu i bez siłowania się z ich lękiem.
Dla części z nich to po prostu spełnienie osobistej potrzeby pomagania. Hanna Kościańska nie ukrywa, że do udziału w akcji przyciągnęło ją zamiłowanie do zwierząt. Zwraca też uwagę na bardzo prosty, ale ważny efekt całego przedsięwzięcia – nawet krótki spacer daje psu możliwość wyjścia z boksu i zmiany otoczenia.
– Zdecydowałam się wziąć udział w akcji, bo mam ogromne zamiłowanie do zwierząt, do psiaków. Poza tym chęć pomocy – mówi Hanna Kościańska.
Pierwsza wizyta w schronisku była dla Nikoli Lis doświadczeniem, które zostaje w pamięci na długo. Uczennica przyznaje, że miejsce zrobiło na niej duże wrażenie i chce zachęcać znajomych do dołączenia do podobnych działań. Dla niej to dowód, że ruch i obecność człowieka pomagają psom rozładować napięcie i emocje.
– Nigdy wcześniej nie byłam w schronisku, to moja pierwsza wizyta. Jestem bardzo poruszona – dodaje Nikola Lis z „Mickiewicza”.
Akcja ma wracać regularnie i dać zwierzętom stały kontakt z ludźmi
To nie jednorazowe wyjście, ale projekt rozpisany na dłużej. Uczniowie „Mickiewicza” mają wracać do schroniska regularnie, a każdy kolejny spacer ma znaczyć dla psów coś więcej niż tylko chwilę poza boksem. W takich działaniach najważniejsza bywa konsekwencja – bo dopiero powtarzalny kontakt pozwala zwierzętom oswoić ludzi, a ludziom nauczyć się odpowiedzialności za tych, którzy nie potrafią upomnieć się o uwagę sami.
Pierwszy dzień pokazał, że w Bełchatowie da się połączyć coś bardzo prostego z czymś naprawdę potrzebnym. Z jednej strony są psy, które dostają ruch i bliskość, z drugiej młodzi ludzie, którzy uczą się uważności wobec żywej istoty. I właśnie w tym połączeniu widać największą wartość całej inicjatywy – nie w efektownym geście, ale w zwykłym spacerze, który potrafi zmienić bardzo dużo.
na podstawie: UM Bełchatów.
Widzisz błąd lub nieaktualną informację? Zgłoś błąd, sprostowanie lub uwagę
![]()
Ostatnie Artykuły

Nowe „Echo Powiatu Bełchatowskiego” już dostępne. Co znalazło się w numerze?

Nowa studnia w Łękawie ma przywrócić ujęcie wody do działania

Remont drogi zmieni przystanki na trasie do Bełchatowa

Woda z wodociągu Ławy jest przydatna do spożycia. Sanepid wydał komunikat

Dzieci z gminy Drużbice dostały odblaski. Policjanci uczyli ich bezpieczeństwa

Nowa trasa przy Piłsudskiego gotowa. Inwestycja kosztowała 4,8 mln zł

Policja sprawdzała szkoły i przedszkola w Bełchatowie. To część ogólnopolskiej akcji

Więcej patroli przy szkołach. Powiat Bełchatowski szykuje też aplikację alarmową

Siedmioro nowych radnych w Bełchatowie. Młodzieżowa rada ma też sekretarza

Blisko 6000 sadzonek za makulaturę. Powiatowa akcja wraca do Bełchatowa

Atak z bronią lub niebezpiecznym narzędziem - policja przypomina zasadę 4U

Mieszkańcy Niedyszyny omówią przyłącza kanalizacyjne

Rowerzyści mają nowy punkt napraw w Zdzieszulicach Dolnych

Patron szkoły walczył w 1939 roku. W Bełchatowie mówiono o bezpieczeństwie uczniów
Przydatne dane teleadresowe
- Komenda Powiatowa Policji w Bełchatowie - kontakt, dzielnicowi i jednostki terenowe
- Gminny Ośrodek Pomocy Społecznej w Bełchatowie - kontakt, godziny, świadczenia
- Kasa Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego w Bełchatowie - kontakt, godziny, obsługiwane gminy
- Przychodnia w Wygiełzowie - kontakt, poradnie, badania i rejestracja
- Nadzór Wodny w Bełchatowie - kontakt, godziny i zasięg działania
- Miejskie Centrum Kultury w Bełchatowie - kontakt, kino, ekspozycja i zajęcia
